Myślałaś,
że to będzie kolejny nudny wieczór. Pijąc kolejną z rzędu herbatę, rozmawiałaś
ze swoją przyjaciółką na Twitterze i słuchałaś najnowszej płyty swojego
chłopaka - Believe Acoustic. Nawet nie zauważyłaś, a już była godzina 21. Czas
nieubłaganie pędził do przodu. Postanowiłaś wziąć długą, odprężającą kąpiel.
Drepcząc korytarzem w kierunku łazienki, nagle poczułaś jak coś ciągnie cię w
tył i lekko rzuca o ścianę. Przestraszyłaś się, jednak gdy poczułaś perfumy
swojego oprawcy wiedziałaś, że to Justin. Kanadyjczyk sunął swym nosem po
Twojej szyi, aż dotarł do ucha, do którego wyszeptał: "Tęskniłaś?".
Nie zdążyłaś odpowiedzieć, gdyż chłopak złączył Wasze usta w pocałunek. Tego
właśnie było Ci trzeba - przez trasę piosenkarza ostatni raz widzieliście się ok.
2 miesiące temu. Justin swoimi chłodnymi dłońmi błądził po twoim ciele, co
sprawiło, że przeszła cię armia dreszczy. Artysta jeszcze zachłanniej wbił się
w twoje usta, przez co straciłaś ostatnie resztki rozumu. Wiedziałaś, że to, co
zaraz się zdarzy, będzie magiczne, namiętne... Nie mogłaś się już tego
doczekać. Po chwili poczułaś, jak tracisz grunt pod nogami - twój chłopak lekko
wziął Cię w swoje ramiona, silnym kopem otworzył drzwi twojej sypialni i
posadził na biurku, przy którym chwilę wcześniej siedziałaś zastanawiając się,
co będziesz robić tego wieczoru. Nie zauważywszy kubka, lekko trąciłaś go,
przez co zawartość jaka w nim była, rozlała się po podłodze. Justin zaczął
ściągać Twoją koszulkę, która trafiła w kąt pokoju. Nie byłaś mu dłużna i odpłaciłaś
się pięknym za nadobne... Widząc jego umięśniony tors, zaczęłaś zataczać
serduszka na nim. Justinowi sprawiało to przyjemność, czego domyśliłaś się po
lekkim uśmiechu chłopaka. Po kilku minutach gdy ciśnienie między Wami
wzrastało, chłopak oderwał się od Twoich ust i przeniósł je na twoją szyję.
Zaczął ją pieścić swym językiem. Doprowadzał cię tym do ekstazy - wplotłaś
swoje palce w jego miękkie włosy i przybliżyłaś jego głowę do swojego ciała
jeszcze bardziej. Justin ssał, przygryzał każdy milimetr Twojej skóry, po czym
zaczął schodzić coraz niżej. Jego zręczne palce dobrały się do zapięcia Twego
stanika, co sprawiło, że w przeciągu kilku sekund leżał on w miejscu, gdzie
wcześniej trafiła Twoja bluzka. Justin zaczął na nowo obdarowywać pocałunkami twoje
ciało, ale tym razem twoje piersi. W międzyczasie pozbyliście się dolnej części
waszego ubioru, przez co zostaliście jedynie w bieliźnie, która zasłaniała
wasze części intymne. Zaczęłaś cicho pomrukiwać, gdyż to, co robił Justin,
podniecało się jeszcze bardziej. Chłopak zaczął sunąć swym językiem wzdłuż
twojego brzucha, aż doszedł do majtek, które zręcznym ruchem swoich warg i
zębów ściągnął z ciebie. Zaczął pieścić Twoje miejsca intymne. Twoje ciało
oblała fala ciepła, która była najbardziej odczuwalna w podbrzuszu. Na twoim
czole pojawiły się pierwsze kropelki potu, a w oczach iskierki pożądania. Lekko
odepchnęłaś chłopaka od siebie, po czym kazałaś mu położyć się na łóżku. Teraz
to Ty przejęłaś inicjatywę. Wtopiłaś się w usta Kanadyjczyka, a po chwili wasze
języki toczyły walkę o dominację. Jedną ręką zdjęłaś jego bokserki, gdyż
doskonale wiedziałaś, że kawałek materiału zawadza Przyjacielowi twojego
chłopaka. W tym momencie Justin nie wytrzymał... Zepchnął cię z siebie, po czym
sam położył się nad Tobą i powoli złączył wasze ciała w jedność. Czułaś, jak
lekko porusza się w Tobie, tak jakby robił to po raz pierwszy i badał
środowisko, w którym się znajduje. Jednak po chwili jego ruchy stały się
dynamiczniejsze, silniejsze. Po czole chłopaka spływały strużki potu, a
pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne. W ciągu kilku minut Twoje ciało
przeszedł niesamowity dreszcz, przez co wygięłaś się w łuk. W tym samym
momencie Justin też 'otrzymał' upragnione uniesienie. Jego ciało opadło na
Twoje... Czułaś jego nierównomierny oddech na swojej szyi i słyszałaś, jak
szybko bije jego serce...
"Dziękuję
Shawty - usłyszałaś jego zachrypnięty głos - wiedziałem, że mnie nie
zawiedziesz..."


