4.8.12

I'll never let You go.


Dźwięk piosenki. Teledysk. Zdjęcie. Jego imię. Doskonale pamiętasz chwilę, gdy po raz pierwszy dowiedziałaś się o Justinie. Szczupły, niezbyt wysoki chłopak z grzywką. Na początku nie sądziłaś, że będzie dla Ciebie tyle znaczył. A teraz? Teraz mijają 2 lata, od kiedy Kanadyjczyk stał się jedną z najważniejszych osób w Twoim życiu. Na Twojej twarzy mimowolnie pojawił się uśmiech. Przypominasz sobie wszystkie cudowne chwile, które przeżyłaś dzięki niemu. Wiele osób nie może pojąć, czemu on dla Ciebie jest aż tak ważny. Właśnie… Często sama się zastanawiasz nad tym. Przecież go nie znasz. Jednak wiesz, że on zawsze jest przy Tobie. W Twoim sercu. Justin to nie tylko piosenkarz – dla Ciebie jest kimś więcej. Jest inspiracją. Dzięki niemu wierzysz w siebie. Wierzysz w swoje marzenia. Wszyscy myślą, że o! Kolejna fanka Justina, która była, jest i odejdzie za jakiś czas. Nie, mylą się. Nie możesz, nie potrafisz zostawić tego chłopaka. Zbyt wiele dla Ciebie znaczy. Zbyt wiele dla Ciebie zrobił, by teraz tak po prostu odejść od niego. Justin spełnił swoje marzenia, teraz czas na Ciebie.
Z rozmyślań wyrwała Cię Twoja najlepsza przyjaciółka, którą de facto poznałaś dzięki Kanadyjczykowi. Właśnie nastąpiła Wasza kolej, by wejść na halę, gdzie miał odbyć się koncert. Madison Square Garden – jedna z najbardziej znanych sal widowiskowych na świecie. Zostało pół godziny do show z trasy My World Tour. Zajęłyście miejsca w 7 rzędzie. Dookoła Was zaczęły pojawiać się kolejne Beliebers, które nie mogły doczekać się koncertu. Zaczęło się. Pierwsze takty ‘Love me’. Widownia oszalała. Wiele dziewczyn zaczęło płakać, inne krzyczały. Kilka nawet zemdlało… „Ochrona ma dziś ręce pełne roboty” - pomyślałaś. Kolejne piosenki. Bigger, U smile. Na telebimie zaczęły ukazywać się zdjęcia fanek, które wygrały konkurs i mogły spotkać swojego idola. Runaway love – uwielbiałaś choreografię Justina w tym utworze. Pod koniec piosenki metalowe serce zaczęło ‘płynąć’ w kierunku Justina. Wiedziałaś, co to oznacza. Kolejny pisk fanek. Kanadyjczyk usiadł na krzesełku, po czym chwycił gitarę w swoje ręce. Serce zaczęło się podnosić.
„Wiecie… - Justin zaczął mówić – Piosenka, którą zaraz zagram jest jedną z moich ulubionych z płyty ‘My world’. Dedykuję ją każdej osobie, która znajduje się w MSG. Dziękuję Wam. Jesteście dla mnie naprawdę ważni. I właśnie dlatego obiecuję, że nigdy Was nie opuszczę’ ‘’.
Justin zaczął grać pierwsze takty ‘Never let You go’ a w Twoich oczach pojawiły się łzy. Kochałaś tą piosenkę. Znaczyła dla Ciebie naprawdę dużo. Poczułaś, jak nieznajoma dziewczyna oraz Twoja przyjaciółka przytulają Cię. Właśnie za takie momenty kochałaś być Belieber. Nie ważne, czy znasz kogoś, czy nie – łączy Was wspólna pasja, dążenie do celu. Beliebers są jedną ,wielką rodziną, która zawsze będzie razem. Popatrzyłaś na Justina, który właśnie unosił się nad Waszymi głowami. Widziałaś skupienie na jego twarzy, gdy śpiewał. Po chwili przerwał. Popatrzył w tłum znajdujący się na sali. Wiedziałaś, że widok tylu fanów na pewno go uszczęśliwia. W pewnym momencie Wasze spojrzenia się spotkały. Justin uśmiechnął się do Ciebie i dokończył utwór.
Gdy Justin  powrócił na scenę, zaśpiewał kolejną piosenkę. Nie było dane Ci jej wysłuchać w towarzystwie przyjaciółki. Dlaczego? Ponieważ kilka minut wcześniej pewna osoba z team’u Justina zabrała Cię za kulisy. Nie mogłaś dalej uwierzyć, że wybrali właśnie Ciebie. Na tą jedyną, one less lonely girl.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz